Liczba rysi wypuszczonych przez ZTP: 87
Liczba rysi wypuszczonych w ramach Projektu LIFE22-NAT-PL-LIFE LYNX PL LT DE: 4


W odwiedzinach u Rózi

Rysica Rózia przyjechała końcem 2015 roku do Dzikiej Zagrody w Jabłonowie. Trafiła do nas z ogrodu zoologicznego w Zamościu. Jej przyjazd był dla nas szczególny- bardzo starannie się do niego przygotowywaliśmy, ponieważ nigdy wcześniej nie mieliśmy styczności z rysiami.

W Zagrodzie wybudowaliśmy wybiegi dla rysi, które miały przypominać środowisko naturalne tych drapieżników. Wysoka trawa, wydrążone potężne pniaki i kupy gałęzi wprost idealnie nadawały się na kryjówki, z czego rysica chętnie korzystała, kiedy zamieszkała na nowym wybiegu. Była bardzo skryta, opiekunowie początkowo widywali ją bardzo rzadko, a nawet, jeśli gdzieś się pokazywała to najczęściej czmychała w popłochu. Jakiś czas później, w 2016 roku przywieźliśmy do Zagrody kolejnego rysia- samca Orpana, z wrocławskiego ogrodu zoologicznego. Po okresie adaptacyjnym w nowym miejscu został połączony z Rózią. Niestety, mimo sezonu rujowego i udanych „randek” tych dwojga, kotka nie doczekała się potomstwa. Po niemal dwóch latach kotka została przewieziona do zagrody adaptacyjnej w Dłusku, z dala od ciekawskich oczu turystów. Tam ponownie dopuszczono do niej innego kocura, ale bez skutecznie. Jesienią 2019 roku została wypuszczona na wolność. Rysica zajęła rewir na Poligonie Drawskim. Okazało się to „strzałem w dziesiątkę”, ponieważ na początku 2020 roku dane telemetryczne z obroży wskazywały, że jej rewir krzyżował się z rewirem Simby – dorosłego samca (syn Cleo). Co więcej dane telemetryczne z obu obroży wskazywały, że doszło do spotkania tych dwojga, a ich punkty na mapie nakładały się. Pierwsze nasze spotkanie z Rózią w terenie miało miejsce latem tego samego roku. W trakcie rutynowej kontroli pracownik terenowy zauważył kocicę….. razem z 3 młodymi! Rózia skutecznie ukryła się z kociakami na dłuższy czas, a jej obserwacja w terenie była praktycznie niemożliwa. Kolejna obserwacja miała miejsce dopiero pod koniec roku, gdy przypadkiem spotkał ją fotograf i miłośnik przyrody. Dzięki zrobionym przez Niego zdjęciom (fot poniżej) potwierdzona została liczba kociaków (3) oraz mogliśmy ocenić kondycję rysiowej rodzinki, która była zaskakująco dobra. Matka z młodymi została w swoim rewirze i wbrew pozorom nie przeszkadzał im huk wystrzałów i ryk silników samochodów wojskowych. Niedawno, podczas monitoringu rysi w terenie, otrzymaliśmy sms z lokalizacją Rózi, będąc w okolicy aż żal byłoby nie wykorzystać takiej okazji, pojechaliśmy we wskazane miejsce z nadzieją, że uda nam się ją w końcu zobaczyć. Jakie było nasze zaskoczenie, kiedy odnaleźliśmy ją, kociaki i… kogoś jeszcze— tajemniczego rysia! Na chybił trafił zaczęliśmy obstawiać, co to za kot. Wybór padł na Simbę, chociaż było to niemal nie do sprawdzenia, ponieważ już od jakiegoś czasu sygnał GPS z jego obroży przestał nadawać o swojej lokalizacji do naszej bazy danych, ale… działał VHF (każda obroża ma indywidualny numer fal radiowych)! Używając receivera z anteną (specjalnego urządzenia do wychwytywania fal), udało nam się ustalić, że to on! To bardzo ciekawe, pomimo że kociaki urodziły się w zeszłym roku istnieje szansa, że się nimi opiekuje!  Cała kocia „rodzinka” ma się dobrze. Być może w tym roku Simba również zostanie ojcem kociaków Rózi?  Będziemy się im bacznie przyglądać!

Przedstawiamy Pańswtu filmy z fotopułapek nagranych na początku kwietnia 2021 roku (drugie urządzenie miało źle ustawioną datę!), z miejsc przebywania Rózi, kociąt i Simby:

 I. Rysia rodzinka.

II. Rózia i kociak.

III. Nieco później w tym samym miejscu pojawił się Simba.

Poniżej prezentujemy galerię zdjęć Rózi w czasie kiedy była w Dzikiej Zagrodzie w Jabłonowie oraz po wypuszczeniu z zagrody adaptacyjnej.

I. Rózia i Orpan w Dzikiej Zagrodzie.

_mg_3830  _mg_5729

II. Pierwsze spotkanie – kociaki Rózi urodzone na wolności, ojcem maluchów był Simba.

634a2129    634a2138

III. Rózia z kociakami na Poligonie Drawskim.

_cko2335 _cko2403

_cko2614 _cko2636